czwartek, 20 lipca 2017

15 pytań, których lepiej nie zadawać książkoholikowi


mol książkowy

Są pewne pytania, których lepiej nie zadawać. Oto lista pytań, których należy unikać w rozmowie z molem książkowym. Przed wami poradnik dla nieczytających (z przymrużeniem oka).

Drogi człowieku! Nie pytaj (nawiedzonego) książkoholika o kilka rzeczy. Przede wszystkim wystrzegaj się tych piętnastu pytań:

1. Po co czytasz?
Pytanie tak często zadawane, że aż drażniące. Nie ryzykuj, bo może przez ciebie przechylić się czara. 

2. Czemu czytasz?
Tak samo jak poprzednie.

3. Dlaczego czytasz?
Jeśli usłyszysz stanowcze "bo lubię". Z "przecinkami" lub bez, to lepiej oddal się w bezpieczne miejsce. 

4. Właściwie to nie nudzi cię czytanie?
No przecież gdyby nudziło to by nie czytał. Logiczne, prawda? 

5. Po co spojlerować sobie filmy czytając?
Po zadaniu tego pytania może nastąpić esej o tym jak filmy niszczą historie opisane w książkach. Ale jak chcesz wiedzieć, to w skrócie: w filmie nie ma wszystkiego.



6. Po co jeszcze produkują książki?
Żeby było czym półki wypychać.

7. Nie lepiej poczekać na film?
Po zadaniu tego pytania książkoholik może zalać cię morzem powodów o odpowiedniej kolejności czytania i oglądania. Jeśli nie chcesz spędzić kilku godzin na dyskusji lepiej nie zaczynaj.

8. Czemu marnujesz czas czytając książki, a nie zrobisz czegoś pożytecznego?
Ooo! To pytanie to twój grób. Nie można pytać ludzi, czemu marnują czas na swoje pasje, człowieku, co z tobą nie tak? 

9. Jak to jest tracić życie na książki?
A jak to jest tracić życie na głupie pytania? 

10. Nie wolisz porobić czegoś fajnego?
Zadając to pytanie bądź przygotowany na próbę "nawrócenia" na książkoholizm. Mole książkowe lubą udowadniać, że czytanie jest fajne.



11. Czemu nie sprzedasz wszystkich książek, które przeczytałeś?
Po pierwsze, ciężko jest sprzedać książki pożyczone z biblioteki. Po drugie, nie po to ktoś tworzy kolekcję, żeby ją sprzedawać. Po trzecie, po zadaniu tego pytania spodziewaj się odpowiedzi, że "przyjaciół się nie sprzedaje". 

12. Po co ci tego [książek] tyle?
Odpowiedź: "Po to żebyś się pytał" będzie najłagodniejszą jaką usłyszysz. Wiesz, nerwy za którymś razem mogą nie wytrzymać. 

13. Zrobisz coś pożytecznego czy będziesz czytać?
Zapewne usłyszysz stanowcze: "Tak będę CZYTAĆ". I wzrok, który tnie jak laser.

14. Znowu czytasz?
Nigdy nie zadawaj tego pytania. Nigdy. Bo przecież książkoholik czyta ciągle coś innego. No i przede wszystkim NIE przerywaj komuś czytania. Uwierz mi, nie chcesz wiedzieć co będzie potem. 
Ps. Jeśli ktoś czyta kryminały to wie jak zabić. 

15. Więc właściwie... po co czytasz?
Pisałam, żebyś nie ryzykował. No i wypuszczone nerwy na wolność. Obyś zdążył się ewakuować zanim mol k. cię dopadnie. Schowaj się gdzieś i poczekaj jak mu przejdzie.




Unikajcie tych pytań, a wasze życie będzie uratowane!

Drodzy książkoholicy jak odpowiedzielibyście na te pytania i jakie byście dorzucili do tej listy?

Kochani nieksiążkoholicy, którzy się odważyliście zapytać, jakie były uzyskane przez was odpowiedzi?

15 komentarzy:

  1. Fajny post! To prawda, denerwujące bywa przerywanie lektury, w dodatku gdy czytający jescze pyta "Co czytasz?", a wcale go to nie interesuje. :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie panuję nad swoimi nerwami, kiedy słyszę takie beznadziejne pytania... Albo od razu robię wykład na temat korzyści płynących z czytania książek albo z wyraźnym sarkazmem mówię: "No jasne, czytanie jest do du*y. Lepiej pić piwo pod sklepem, prawda?".
    Ale jest więcej takich denerwujących zachowań osób, które nie czytają książek. Parę dni temu odwiedził mnie wujek. Zobaczył, że mam sporo książek na półkach i pytał jakie gatunki czytam. Więc wymieniam te gatunki, a on po przeczytaniu kilku pierwszych z brzegu tytułów stwierdził: "Chyba coś ci się pomyliło. Ja tu widzę same romansidła". Ta... Wujek z pewnością wie lepiej. :/

    OdpowiedzUsuń
  3. oho widze gify. bomba.
    serio?! pisac cos takiego? Oj "jadwiga" nawet dzieki gifom post nie wyglada dobrze...
    jak jestes taka przewrazliwiona to nie rozmawiaj z ludzmi. a nie czekaj ty i tak nie masz z kim rozmawiac xD

    OdpowiedzUsuń
  4. a tak w ogole post po ponad miesiacu?
    jak ty traktujesz czytelnikow, a raczej litujacych sie nad toba ludziom xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie najbardziej irytuje pytanie "Nie szkoda Ci pieniędzy na kupowanie książek?". Jak słyszę takie słowa to mam ochotę uderzyć tę osobę w twarz xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Mam dokładnie tak samo! Albo "Po co je kupujesz, skoro ich nie czytasz?", albo "Po co je kupujesz, skoro przeczytasz je tylko raz?". To tak drażni człowieka...

      Usuń
    2. Na szczęście to pytanie słyszę rzadko ;)
      Ostatnio nawet jak odbierałam awizo na poczcie, to po powrocie mama spytała się co przyszło, gdy powiedziałam, więc powiedziałam, że list z uczelni. Ona na to: "a.. myślałam, że jakąś fajną książkę zamówiłaś" :D

      Usuń
  6. " Jeśli ktoś czyta kryminały to wie jak zabić."
    Kocham cię XDD Bardzo prawdziwy post, nie ma co. Prawie tonę w falach irytacji, kiedy ktoś zadaje mi takie idiotyczne pytania :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój faworyt to zdecydowanie "A po co kupujesz cały czas nowe książki?"... Eeee, bo stare już przeczytałam? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze mówiąc, niewiele z tych pytań zdarzyło mi się słyszeć. Na szczęście. Myślę, że moi przyjaciele i rodzina są już tak przyzwyczajeni do tego, że książka jest nieodłącznym elementem mojego wyposażenia, że kompletnie ich to nie dziwi. Obawiam się jednak, że teraz, kiedy czeka mnie zmiana szkoły, mogę spotkać się z tymi pytaniami, bo - powiedzmy to szczerze - wśród moich rówieśników czytanie nie jest raczej najpopularniejszym sposobem spędzania czasu. Ale będę bronić moich książek z całego serca! :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wydaje mi się, żebym była typowym książkoholikiem, bo czytam od czasu do czasu, ale takie teksty są po prostu denerwujące. Siedzisz sobie, spokojnie czytasz i nagle Ci ktoś przeszkadza, nosz kurczaczki!
    Takie teksty to zło.

    Pozdrawiam,
    Izz z /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla takich przeszkadzaczy jest specjalnie miejsce w... z daleka od czytającego :P

      Usuń
  10. Pytania numer 5 i 14 słyszę dość często. Ja jeszcze bardzo często słyszę "Po co czytasz książkę, jak wcześniej oglądałaś film?" ;) Dla ludzi to bez sensu, w końcu znasz całą fabułę. Było tak w przypadku "Jednego dnia" Nichollsa oraz "Poradnika pozytywnego myślenia" Quicka.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Większość z tych pytań jest na porządku dziennym w moim otoczeniu, ponieważ zadaje mi je moja mama. Zdarzają się oczywiście ludzie, którzy wtykają kij w mrowisko, a potem narzekają, że jestem niemiła.
    Pytanie ,, Po co jeszcze produkują książki" albo ,,Po co ci w domu książki" padło tak wiele razy, że nawet mam na nie kilka odpowiedzi np. ,,Żeby nie musieć wycierać kurzu na półkach". Za każdym razem gdy słyszę zdanie ,,Zróbże coś pożytecznego, a nie tylko czytasz" to zastanawiam się, czy to jest naprawdę moja rodzina i czy mojej mamy nie porwali kosmici. Dobrze, że chociaż mam wsparcie w babuni, która zadaje naprawdę przyjemne pytania typu ,,Masz jeszcze coś do czytania?" ,,W księgarni na Merkurym są promocje, przejdziemy się tam?".
    Bardzo ciekawy pomysł na post :D
    Pozdrawiam x
    http://miedzyplanetarne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń