piątek, 26 sierpnia 2016

Podchodząc zbyt blisko możesz utonąć

Prawo Mojżesza - Amy Harmon

Sięgając po tę książkę myślałam, że poznam podobną historię do historii Fincha i Violet z Wszystkie jasne miejsca. Po prostu nastolatkowie z problemami, miłość i zakończenie niezbyt radosne. Spodziewałam się, że dokładnie to samo będzie w Prawo Mojżesza. Zwłaszcza po zatwierdzeniu, że książka nie jest z happy endem, a już w prologu dowiadujemy się, że on odejdzie. Tylko kto i gdzie? Tu się jednak pomyliłam, bo i problemy były zupełnie inne i historia potoczyła się całkiem inaczej. 

Mojżesz i Georgia (dość dziwne imię). Jego historię znają wszyscy: Znalezione w śmietniku dziecko cracku (czyli z zaburzeniami psychicznymi spowodowanymi zażywaniem narkotyków przez matkę, gdy ta była w ciąży), a ona uparta jak osioł i raczej bezpieczeństwo to nie jej drugie imię.  Za to kocha konie i podoba jej się sztuka Mojżesza. Oraz sam Mojżesz. Czego on kompletnie nie rozumie i stara się odepchnąć ją od siebie. Muszę przyznać, że słabo mu to wychodzi. Georgia wychowała się wśród koni i to je bardziej rozumie niż ludzi, a on od dziecka przerzucany między krewnymi, którzy nie mogli sobie dać z nim rady. Tylko Gigi, jego prababcia, potrafiła spróbować go zrozumieć i starała się pomóc. 

Poznajemy ich w wakacje przed rozpoczęciem ostatniej klasy liceum, gdy Mojżesz pojawia się na farmie gdzie mieszka siedemnastoletnia Georgia. Z początku nie jest nastawiona do niego entuzjastycznie, raczej obserwuje go z daleka. Pewnego dnia postanawia przekonać go do koni, bo jak sam twierdzi zwierzęta się go boją, dla naszej bohaterki ta próba kończy się boleśnie. Ale to pierwsze spotkanie przełamuje ją i postanawia się z Mojżeszem zaprzyjaźnić. Nie jest to łatwe, ale upartość i odwaga Georgii w końcu przynoszą efekty. Jednak chłopak nie mówi jej wszystkiego i stara się by relacja nie poszła o krok za daleko, bo chce ją chronić przed swoimi demonami. Georgię ten tajemniczy chłopak fascynuje, a im bliżej jest niego tym bardziej w nim tonie. 


Przez całą historię pojawia się też motyw zaginionych dziewczyn. Sam Mojżesz przez swoje dziwne zachowanie i rysunki nie rzadko jest podejrzewany o robienie tym dziewczynom krzywdy. Oczywiście on wszystkiego się wypiera jednak nie ma zbyt dużo obrońców. Chłopakowi wcale nie jest łatwo żyć w społeczeństwie, które widzi w nim kryminalistę. 

Książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Nie jest to skompilowana fabuła, a dużych wątków pobocznych nie ma. Więc praktycznie całe 350 stron należy do dwójki kochanków i ich dziwnej relacji, pełnej kolorów i niewypowiedzianych słów. Ostrzeżenie na okładce sprawia, że czekałam na to kiedy się to wydarzy, kiedy ona poczuje ból straty i czułam się dobrze będąc na to przygotowaną. Jak napisała sama autorka Jeśli powiem ci z góry, na samym początku, że go straciłam, łatwiej będzie ci to znieść. (...) To mój dar dla ciebie. Ja nie miałam tyle szczęścia. Nie byłam na to przygotowana. Warto wspomnieć, że historia pisana jest raz przez Georgię raz przez Mojżesza dzięki temu mamy szersze spojrzenie na ich relacje i możemy lepiej bohaterów zrozumieć. Lubię narracje pisaną w taki sposób, bo lubię widzieć więcej niż tylko to co wie jeden bohater. Dzięki temu wiem co gnębi i czego boi się Mojżesz oraz jak bardzo Georgia go kocha i jak wiele może dla niego zrobić. 


Prawo Mojżesza to historia o drugich szansach i odwadze. O odwadze w byciu sobą mimo tego co ludzie mówią. O odwadze w wybaczaniu i zaufaniu, mimo że rozum podpowiada inaczej. O odwadze by mówić to co się czuje, mimo że ktoś nie mówi tego samego. O odwadze do powrotu i naprawieniu tego co się zepsuło. Jest to też opowieść o miłości. Miłości niespełnionej oraz utraconej. O bólu jaki po sobie zostawia i o tym jak trudno sobie z nim poradzić. Lecz również o miłości, która daje nadzieje na szczęśliwe zakończenie. 

Jadwiga

Premiera książki 31 sierpnia 2016 r. Za egzemplarz dziękuję Grupie Wydawniczej HELION  

28 komentarzy:

  1. Widziałam już recenzje tej książki, oraz filmiki o niej na blogach i na YouTubie, ale jakoś nie jestem co do niej przekonana... Myślę, że jednak ją kupię i przeczytam, bo chcę zobaczyć na własnej skórze, czy będzie dobra czy nie ;)

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do zadawania pytań w moim poście 'Q&A, czyli ZAPYTAJ MNIE O COŚ!' :D
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na własnej skórze najlepiej się przekonać :) Jak kiedyś ją dorwiesz koniecznie powiedz co sądzisz :)

      Usuń
  2. jestes mega gupia, dlaczego ciagle tu jestes?! dziewczyno przestan zasmiecac blogowa sfere! jest mnustwo lepszych od ciebie wiec raczej sobie juz odpusc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak jeszcze trochę tu zostanę :)

      Usuń
  3. Naprawdę mam ochotę przeczytać tę książkę! I jeszcze ta okładka... Czekam na premierę! *.*
    Ściskam,
    Ana

    czytam-z-pasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oładka jest bardzo ładna, mi też przypadła do gustu. Chociaż na okładkę słyszałam hejty. Ale co tam kto woli :)

      Usuń
  4. Mam ochotę na przeczytanie tej książki! :D
    Świetna recenzja! :)

    Pozdrawiam gorąco,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I cieszę się, że cię zachęciłam :)

      Usuń
  5. Do niedawna miałam alergię na powieści młodzieżowe. Ostatnio jednak wracam do Young Adult. Podoba mi się, że gatunek ten dotyka ważnych, trudnych tematów, z którymi warto młodzież oswajać, nim życie wywoła pierwsze wstrząsy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Takie tematy są ważne, bo w życiu takie się zdarzają, mimo że często są tuszowane i ukrywane.

      Usuń
  6. Intrygujące :) rzadko jednym z głównych bohaterów jest ktoś z zaburzeniami psychicznymi. Po tytule spodziewałam się innej tematyki tej książki, ale muszę przyznać, że nawet pasuje. Pytanie tylko, czy powód, dla którego nadano mu to imię, został wyjawiony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest pewne nawiązanie. Ale musisz przeczytać, bo ciężko byłoby wytłumaczyć bez znajomości Mojżesza

      Usuń
  7. Jestem jej bardzo ciekawa i na pewno już niedługo po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam!
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od dłuższego czasu mnie ta książka interesuje, ale teraz mam ochotę przeczytać ją tym bardziej. A ta okładka jest niesamowita <3 Świetna recenzja :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że ładna :) Na początku spotykałam się z negatywnymi opiniami na temat okładki.

      Usuń
  9. Jestem coraz ciekawsza tej książki i na pewno prędzej czy później po nią sięgnę ;) A okładka jest tak przewspaniała, że muszę ją mieć w swojej biblioteczce! Recenzja świetna, na pewno się na Twoim blogu zadomowię na dłużej ;)

    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ci się spodobała. Daj znać, co sądzisz o Mojżeszu, jak tylko przeczytasz

      Usuń
  10. Jak tylko zobaczyłam okładkę myślę "nie" ale im więcej czytałam tym bardziej mnie zaciekawiła. Historia kochanków na pewno i mnie zainteresuje :)

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pozostało nic innego jak tylko przeczytać :)

      Usuń
  11. Dostałam tę pozycję do recenzji od grupy wydawniczej Helion, więc myślę, że na dniach powinnam ją przeczytać. Pomysł na książkę jest dość oryginalny, zaciekawia i zachęca czytelnika do zapoznania się z tą pozycją, co bardzo mi się podoba, bo tak naprawdę, gdyby nie opis i powierzchowna znajomość fabuły, to nie wiem, czy sięgnęłabym po tę pozycję.
    Jestem bardzo jej ciekawa, myślę że się nie zawiodę. Okładka bardzo mi się podoba, lubię takie nie przesadzone okładki :)
    Bardzo ciekawa recenzja! :*
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinnaś się zawieść.
      Ja, gdyby nie okładka, nie zwróciłabym na nią uwagi. Jednak słyszałam wiele negatywnych głosów na okładkę.

      Usuń
  12. Ostatnio książka wiele razy przewinęła mi się w Internecie. Nie mam jednak zamiaru po nią sięgać, niestety jakoś mnie nie interesuje.
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. "Prawo Mojżesza" kilkukrotnie mignęło mi przed oczami, ale wciąż nie wiem, czy jest to pozycja dla mnie... Fabuła i problematyka brzmią ciekawie, lekko intrygująco... Cytaty bardzo mi się podobają... Ale chyba mam ciekawsze pozycje do przeczytania na półce :)
    Może kiedyś odnajdę ją w bibliotece i przeczytam? Któż wie?
    Pozdrawiam!
    Ola z bloga Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś :) Lepiej się nie zmuszać.

      Usuń
  14. Czytałam już trochę o tej książce i jestem pewna, że do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka piękna recenzja! Mam jedno pytanie, nie czujesz się trochę oszukana tym zapisem na okładce? Nie wiem jak Ty, ale ja liczyłam na morze łez i dramat jakich mało :) Mimo to bardzo mi się podobało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Nie liczyłam na morze łez. Ale fakt, spodziewałam się trochę innej historii, smutnej i dobijającej na amen :)

      Usuń
  16. Także miałam okazję czytać tę książkę i moje przemyślenia o niej są mniej więcej takie same :D

    OdpowiedzUsuń