środa, 24 sierpnia 2016

Cudze chwalicie swego nie znacie, czyli #CzytamCoPolskie

Akcja czytelnicza stworzona przez Isabelle West

„Nie czytam polskiej literatury”, „Polska literatura jest po prostu kiepska”, „Czytałem dwie polskie książki i mi wystarczy”. Dość często coś takiego słyszę, a ty? Nie rzadko polscy czytelnicy nie doceniają literatury naszych rodaków, a kto będzie doceniał naszą ojczystą literaturę jeśli nie Polacy? Dlaczego polskie nazwiska tak bardzo odstraszają czytelników? Może wy macie na to jakąś odpowiedź?

By przełamać tę antypolsko-literacką chorobę przedstawiam ci kilka pisarzy, którzy potrafili mnie zachwycić swoimi pomysłami.  Wiem, że życiorysy cię nie interesują więc wybiorę sprawdzony sposób zachęcenia cię do ich literatury. Poniżej poznasz dzieła tych artystów bo nie ma lepszego sposobu na poznanie pisarza jak przez jego twórczość.  

    
Arkadia - Iwona Michałowska
Pierwszą na liście polecanych polskich książek jest Arkadia Iwony Michałowskiej. Jest to powieść apokaliptyczna, której akcja dzieje się w niedalekiej przyszłości. Ogromna część ziemi została przykryta wodą. Powodzie są bardzo częste. A na cofnięcie się wody ludzkość może czekać nawet 100 lat. Łączność jest zepsuta internet nie działa, a statki na Arkadię przypływają coraz rzadziej. W powieści poznajemy Helenę - główna bohaterkę - zaraz po przejściu przez ciemnice w zakładzie poprawczym. Ciemnica to miejsce, w którym traci się wspomnienia i staje się nikim. Podobno kogoś zabiła, ale sama nie jest tego pewna. Nie można być niczego pewnym gdy się nic nie pamięta. Świat Heleny kręci wokół zakładu zamkniętego, samych bab, wiecznej pracy, częstych zakazów i trudnych relacji. Pojawiają się tam różne dziewczyny i potrafią nawiązać między sobą ścisłe relacje czasem pozytywne czasem nie. Mamy tam wszystkie osobowości bez których nie obejdzie się żadna historia o trudnych dziewczynach. Czyli wariatka, której się wszyscy boją, jej przyboczne,  dziewczyna mocno zakochana w innej, taka, którą wszyscy lubią i taką, którą wszyscy gardzą. Pani Iwona rewelacyjnie połączyła to wszystko w całość i nie zanudza czytelnika. Na tych 250 stronach pojawiają się problemy i tematy, które zmuszają do myślenia. Czy lepiej by więźniarki pamiętały swoją mroczną przeszłość, czy lepiej wszystko wymazać by mogły zacząć od nowa?

     
Nieskończona Przestrzeń Snu - Jan Drożdż
Kolejną książką, którą polecam jest Nieskończona Przestrzeń Snu. Jednak jest to książka dla starszego czytelnika, młodszych ona nie zainteresowała i szybko się nią znudzili. Jan Drożdż – autor NPS – wprowadza nas w nieskończoną krainę snu. Nina budzi profesora Uniwersytetu Marzeń Sennych (UMS) i opowiada mu dziwny sen. Jest on na tyle nietypowy, że profesor musi zasięgnąć porady swoich uczonych kolegów. Z dyskusji wynika jedno: świat snów jest zagrożony. Ba! Może na zawsze przestać istnieć! Autor prowadzi swoich bohaterów –nas razem z nimi - do dziwnych miejsc, których normalnie spotkać nie można. Jednym z nich jest Płac Luster (PL). Każde piętro pałacu jest inne i każde coraz bardziej niebezpieczne oraz jeszcze bardziej niezrozumiałe. Jak to w snach logiki czasem brak. Niestety dziewczynę nawet w tym bezpiecznym Pałacu Luster mogą dopaść słudzy Czarnej Królowej. By znaleźć tego, który jej szuka i któremu musi pomóc trzeba znaleźć inną drogę. Jan Drożdż fantastycznie wykreował świat snu i marzeń sennych, częściej koszmarów sennych. Razem z Niną trafiamy na dziwne sytuacje i jeszcze bardziej dziwne stwory. Książka jednak swoim stylem, skrótami (np. UMS czy LP) oraz profesorskimi teoriami snu odstrasza niektórych czytelników. Polecam tę książkę bardziej wytrwałym.

    
Pokój Światów - Paweł Majka
Trzecią polecaną przeze mnie pozycją jest dzieło Pawła Majki Pokój Światów. Książka przedstawia alternatywne lata siedemdziesiąte dwudziestego wieku. Po świecie krążą bóstwa i żywe legendy, a raczej ożywione.Wszystko za sprawą Marsjan (tak kosmitów), którzy zrzucili na Ziemię, w okresie pierwszej wojny światowej, mitobomby, które ożywiły te wszystkie dziwne potwory. Ludzkość musiała sobie odświeżyć dawne zaklęcia i zabiegi ochronne bo świat stał się jeszcze bardziej niebezpieczny. Nauka nie rozwija się już tak szybko, a przez to Marsjanie nie mogą wrócić do siebie i są skazani na życie z ludźmi. Jeden z krakowskich bogatych Marsjan szykuje wyprawę jednak zatrudniony przez niego Kutrzeba (w którym mieszka pewna czarna zjawa pilnująca by pamiętał o zemście) nie ma najmniejszego pojęcia o co chodzi jednak przyjmuje zlecenie. Zbiera ekipę czyli Jaśka przynoszącego szczęście i Szulera Losu ze słabością do alkoholu. Niezamierzanie w ich grupie pojawia się cyganka Sara, olbrzym Burzymur i Wanda. Całą grupą udają się wraz z Nowakowskim jego sterowcem w podróż pełną niebezpiecznych przygód. Książka nie należy do najłatwiejszych, raczej tak samo polecam sięgnąć po nią starszym czytelnikom bo czasami trzeba się na niej dobrze skupić, ale wierzcie mi, że na prawdę warto. Należałoby wspomnieć, że akcja książki dzieje się na naszych polskich ziemiach. Głównie tereny południowe: Kraków i okolice. Sam autor pochodzi z Krakowa więc nie dziwnym jest, że akurat te ziemie wybrał na akcję powieści.

Literatura polska potrafi zachwycać, trzeba tylko chcieć się do niej przekonać. Niestety wśród polaków istnieje przekonanie, że to co zachodnie jest dobre. Dlatego tak dużą popularnością cieszą się książki amerykańskie. Jednak mam nadzieję, że to myślenie się zmieni prędzej niż później, a polscy pisarze będą zyskiwać coraz większą sławę wśród obywateli naszego pięknego kraju. Powyżej przedstawiłam wam tylko trzy świetne książki z kanonu literatury polskiej (Czytałeś, którąś z tych pozycji? Jeśli tak koniecznie napisz w komentarzu). Jednak gdy tylko zagłębicie się w polską literaturę, przekonacie się, że to tylko bardzo niewielki ułamek całości. 

Jadwiga

15 komentarzy:

  1. Pierwsza pozycja mnie zainteresowała. Świat więźniarek (czyli coś niecodziennego w literaturze), do tego powódź i mnóstwo rożnych osobowości. Coś dla mnie!

    Do pozycji drugiej jednak się nie przekonałam i raczej tego nie zrobię. Nie chodzi tu o liczne skróty, lecz samą fabułę. Motyw snów, dziwne pałace i osoby... To coś raczej dla fanów prawdziwej fantastyki, a ja do nich nie należę.
    Moim pierwszym spotkaniem z polskim autorem (Nie licząc lektur oraz "Kronik Saltamontes", bo one również dedykowane są nieco młodszym czytelnikom ) nie będzie jednak "Arkadia", a "Jak powietrze", bo akurat mam tę książkę na półce. Podobno kunszt pisarki świetny.
    http://wielopasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam książki "Jak powietrze" ale już sprawdzam co to za książka :)
      Arkadia jest na prawdę warta przeczytania. Mam nadzieję, że wkrótce przeczytasz i powiesz co o niej sądzisz :)

      Usuń
    2. Już kojarzę "Jak powietrze" (internet górą :)) zupełnie o niej zapomniałam :)

      Usuń
  2. Super post :)
    pozdrawiam ciepło
    Tomek z
    W świecie książek

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię polskiej literatury. Zagraniczni pisarze mają inny styl pisania, lepszy, który bardziej mi przypada do gustu. Jedyną pisarką, którą lubię jest Chmielewska, ale szczerze powiem, że jej książki w pewnym momencie też zaczęły spadać. Początkowe są na prawdę dobre i są to jedyne polskie dzieła, które szczerze lubię. Myślę, że ta niechęć do polskich dzieł tworzy się w szkole gdy jesteśmy zmuszani do czytania książek (w większości polskich autorów), które jednak nie są w naszym guście i po prostu w jednej chwili wszyscy polscy autorzy są skreślani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być w tym jakiś sens. Chociaż "Tango" bardzo mi się podobało :) Ale po Sienkiewiczu można zwątpić w życie... czasem jednak warto się przełamać

      Usuń
  4. Pierwszy raz widzę te książki! Polskie można czytać bez obaw :D wystarczy się przełamać, choć muszę przyznać, że nasi rodzimi autorzy posiadają specyficzny akcent, który odciska piętno na dialogach i opisach. Zauważam to w większości książek, ale traktuje jako oryginalny polski podpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację czasem od razu można wyczuć, że Polak pisał :) Chociaż dla mnie aż tak to się nie rzuca w oczy, a podejrzewam że przy niektórych książkach, jakby mi zakryli nazwisko, nie poznałabym czy to Polak czy nie.

      Usuń
  5. Dziękuję za post!
    Przyznam, że pierwszy raz widzę te książki... Muszę to nadrobić! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze słyszę o tych książkach, ale ta ostatnia już ląduje na mojej liście "do przeczytania" <3 Bez kitu, Marsjanie i ożywione legendy? No pewnie, że biere! :D
    Pozdrawiam,
    Q.
    https://doinnego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie rozumiem tego uprzedzenia do polskich autorów, którzy coraz częściej mnie zachwycają. "Arkadia" naprawdę mnie zainteresowała, chętnie ją przeczytam :)
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arkadię na prawdę polecam. Sama sięgnęłam po nią bo gdzieś tam okładka obiła mi się o oczy, ale bardzo się cieszę, że ją przeczytałam.

      Usuń
  8. Hmm, nie będę kłamać, więc powiem, że nie czytałam wielu książek polskich autorów. Bardzo ciekawi mnie ta książka o bóstwach i innych żywych legendach. Bardzo mnie ciekawi, jak autor to opisał ^^.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem nie pozostaje nic innego jak ją przeczytać :)
      Ja też na swoim koncie nie mam aż tak dużego grona polskich książek jakbym chciała, ale nadrabiam to.

      Usuń