sobota, 9 lipca 2016

"Jestem obcy. Ale ta planeta stanie się moim domem"

Poul Mer Lo, w jego języku ojczystym nazywa się Paul Marlowe, ale na planecie na której się znalazł nikt nie jest w stanie tego wypowiedzieć poprawnie. Jest on ostatnim z załogi statku kosmicznego Gloria Mundi.  Znajduje się na obcej planecie Altair Pięć.


Przybył wraz z jedenastoma innymi osobami (załoga składała się z sześciu par) na jednym z trzech statków kosmicznych opuszczających Ziemię, by zbadać wszechświat dziesiątki lat świetlnych od Sol Trzy. Pozostałe dwa należały odpowiednio do Ameryki i Rosji, trzeci został zbudowany przez Stany Zjednoczone Europy. W 2012 wszystkie trzy opuściły planetę i udały się w bezkresną, czarną przestrzeń, każdy z nich na inną odległość.  Załoga powrócić miała w chwale i sławie. Miała. Nie zrobiła tego.

Załoga Gloria Mundi, po wylądowaniu na Altair Pięć, kilka dni planetarne spędziła w statku badając otaczającą ich przestrzeń. Następnie część załogi wyszła na krótszy, potem na dłuższy spacer. Nie wrócili. Kilka dni później wysłano ekipę ratunkową. W końcu wyruszyła ostatnia trójka w tym nasz główny bohater. Zostali przejęci przez tamtejszych mieszkańców i odprowadzeni do lochów. Dwóch pozostałych zginęło, jeden popełnił samobójstwo, drugi postradał zmysły i zagłodził się na śmierć. Został tylko Poul- z zawodu psychiatra. Miesiąc przetrzymywano go w zamknięciu. Po tym czasie Gloria Mundi dokonała samozniszczenia. Poul musiał zostać tutaj na zawsze.


Podczas przetrzymywania mieszkał z noją Mylai Tui, najwyższą kobietą wśród Bajan, a jednak z pół metra niższą od Poula. Uczyła go języka i zwyczajów panujących w Baya Nor. Po rozmowie z Bogiem-królem Enka Ne, ten pozwolił mu zostać wśród nich. Mylai została jego żoną, a on miał się wpasować. Co m.in oznaczało obcięcie po jednym palcu z każdej ręki, bo miał ich za dużo. W Baya Nor posiadano po cztery palce. Posiadanie pięciu placów to grzech, o tym się nawet nie wspomina.

Poul próbuje się odnaleźć, zakłada szkołę w której stara się uczyć języka angielskiego, mechaniki i ułatwić bajańczykom życie, np poprzez zbudowanie wózka. Niestety, nie wszyscy są zadowoleni z jego obecności, jak to zwykle bywa. Poul stara się żyć bezkonfliktowo. Po kilku miesiącach, gdy nowy Bóg-król wypowiada wojnę innemu plemieniu, do naszego bohatera docierają informacje o możliwości przeżycia innych członków załogi. Główny bohater ma coraz więcej pytań i wątpliwości, pragnie je rozwiązać więc kieruje się do Świątyni Białej Ciemności. Niewielu stamtąd wraca, a miejsce jest zbyt święte by można było tam wejść. Wyruszając stwarza sobie kolejnych wrogów, tym razem skutki mogą być tragiczne. 


Edmund Cooper wykonał świetną robotę. Wydaje mi się, że bardzo dobrze poznałam mieszkańców Baya Nor. Ich zwyczaje, lęki i politykę. Przyznam się, że chciałabym przeczytać tę historię z perspektywy władzy, kogoś kto bardzo blisko znajduje się Boga-króla Eneki Ne. Ich sposób wybierania władcy nie jest przypadkowy zwłaszcza, że co roku jest to ktoś inny.

Świat stworzony przez autora zaskakuje i przyciąga. Mimo, że jest to dość krótka książka bo ma tylko 200 stron w formacie A6 to się przy niej nie nudziłam. Science Fiction z poprzedniego wieku jest na prawdę fascynujące. Czas wylotu statków został przecież datowany na 4 lata temu. Widać kiedyś 2012 był tak odległy, że przypisywano mu już dalekie podróże kosmiczne, a tymczasem wybieramy się na Marsa. Razem z Paulem poznajemy mieszkańców Baja Nor ich dziwactwa i chore (dla nas) lęki np. przed pięcioma placami, kołem, wózkiem... Przez koło zginęło trzech ludzi! W czasie podróży do świątyni poznajemy też inne plemiona, niekoniecznie przyjaźnie nastawione. Dzięki temu historia Baja Nor i niektóre zwyczaje nabierają dla nas sensu. Poznajemy też ich Boga.


Mimo wydania książki w 1987 roku nie miałam problemów z jej czytaniem, język nie stanowi problemu, nie musicie się tego obawiać. Tę niezwykle symetryczną planetę na prawdę warto odwiedzić. 

Jadwiga

6 komentarzy:

  1. Nigdy nie słyszałam o tej książce i jakoś mnie do niej nie ciągnie. Jeśli będę miała okazję to może kiedyś przeczytam
    Pozdrawiam :**
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę musiał znaleźć tę książkę, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. W 1987 książka została wydana po polsku, ale po angielsku już w 1967. W PRL-u wyszły jeszcze dwie jego powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informację :) Poszukam jeszcze tych dwóch :)

      Usuń
  4. Obcinane palca?!
    Może uda mi się znaleźć tę książkę w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To może być super! Poszukam w bibliotece

    OdpowiedzUsuń