niedziela, 15 maja 2016

Czy czarny kot przynosi pecha? Opowiadanie pana Poego



Tytuł: Czarny Kot
Autor: Allan Edgar Poe
Nowela znaleziona w: Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze. Autor: Allan Edgar Poe w opracowaniu Macieja Płaza. Wydane przez Vesper w  2010 roku.

Mówią, że czarny kot przynosi pecha, ale czy nie za bardzo obciążamy te biedne zwierzęta?

Poe przedstawia nam człowieka, który kocha zwierzęta od zawsze. Razem z żoną mają ich wiele: rybki, psa, króliki i... kota. Czarnego ogromnego kocura o imieniu Pluton. Główny bohater i kot są ze sobą bardzo związani, zwierz wszędzie za nim chodzi, a jego panu to odpowiada. Widać miedzy nimi przyjaźń i przywiązanie. Niestety zmienia się to gdy bohater popada w alkoholizm. Z miłego i kochającego człowieka zamienia się w bestię.
Pewnego dnia w ataku alkoholowym mężczyzna wydłubuje kotu oko, bo ten nie chciał do niego podejść. Z dnia na dzień sytuacja się pogarsza, a mężczyznę zaczynają drażnić zwierzęta, zwłaszcza Pluton. W końcu, rankiem  zabiera kota i wiesza go na drzewie. Następnej nocy, dom staje w płomieniach, a mężczyzna z żoną i służbą zmuszeni są do przeprowadzki. Po budynku została tylko jedna ściana, a na tej ścianie możemy ujrzeć wizerunek kota ze sznurem na szyi.


Problemy dla bohatera dopiero się zaczynają. Targany wyrzutami sumienia chce zrobić wszytko by choć na chwilę odetchnąć od emocji. Będzie miał ku temu szansę, ale czy ja wykorzysta? Czy w ogóle będzie to szansa czy może kara z niebios,  jak długo wytrzyma małżonka i jak wiele będzie musiała poświęcić?


Mówią, że czarny kot przynosi pecha, ja jednak powtarzam za panem Franciszkiem Kilmkiem: pecha przynoszą wyłącznie czarne ludzkie charaktery. A główny bohater jest tego idealnym przykładem.

Poe w tej noweli zawarł swoje ulubione wątki czyli grozę i kryminalistykę znajdziemy tam również motyw alkoholizmu, który często występuje w jego dziełach, oraz szaleństwo. Bohater musi walczyć ze swoimi demonami przeszłości, które nie tak łatwo odpuszczają. Mężczyzna jest też narratorem dlatego możemy "zajrzeć" w jego duszę i psychikę. Poznać dokładnie jego szaleństwo, bestialstwo oraz jego motywy i odrazę, którą, pod wpływem alkoholu, obdarzył swoich wiernych towarzyszy.


Do stylu autora trzeba się przyzwyczaić, w końcu to dziewiętnastowieczny amerykański pisarz. Jednakże warto przebrnąć przez ten styl bo historie jakie on oferuje są warte poznania.

Czytaliście może Czarnego Kota albo inne dzieła tego autora?

Tę fantastyczną nowelę znalazłam w obszernym tomiszczu (prawie 800 stron), które od paru lat jest lokatorem mojej półki na książki, ale tekst jest też dostępny na wolnelektury.pl, więc nawet teraz możecie się z nim zapoznać :)

11 komentarzy:

  1. Poe to mistrz! Uwielbiam jego mroczne historie, zwłaszcza Zagładę domu Usherów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagłada jeszcze przede mną, ale zgadzam się Poe to mistrz!

      Usuń
  2. Nie czytałam, ale bardzo ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze,ale może kiedyś to zmienię. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam parę noweli na czytniku! To są arcydzieła <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Czarnego Kota. Właśnie przeczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Poe! :D I uwielbiam u Ciebie czytać cytaty :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje czarne koty dają dużo szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego opowiadania nie znam, ale za to czytałam inne i chętnie sięgnę po to :)Uwielbiam jego twórczość :)

    OdpowiedzUsuń